Miał być skwer według projektu wybranego przez mieszkańców, ale straż miejska wciąż nie może się zabrać za auta, które parkują tym terenie. Z formalnego punktu widzenia to "ziemia niczyja", przynajmniej jeśli chodzi o parkowanie.
Skwer przy Chmielnej trafił już kilkakrotnie na łamy portalu tvnwarszawa.pl. Najpierw mieszkańcy wybierali projekt jego rewitalizacji. W lipcu pisaliśmy zaś o nielegalnie parkujących, którzy uniemożliwiają jego zagospodarowanie. Straż miejska nie może interweniować, bo teren nie ma statusu "pasa drogi".
Nie ma aktów wykonawczych
W zeszłym tygodniu w życie weszło nowe prawo o ruchu drogowym, dające strażnikom szersze uprawnienia. Wydawało się, że pomogą rozwiązać problem, ale na skwerze wciąż kwitnie w najlepsze parkingowa partyzantka. Czemu?
- Skwer nie jest drogą wewnętrzną. Nie jest to również teren na którym obowiązywałaby strefa ruchu. W myśl nowych przepisów strefą ruchu jest obszar z co najmniej jedną prawidłowo oznakowaną drogą wewnętrzną - odpowiada Monika Niżniak, rzeczniczka warszawskiej straży. I dodaje: - Nie ma jeszcze aktów wykonawczych do ustawy, które pozwoliły by zarządcom dróg na wyznaczanie stref ruchu.
W praktyce oznacza to po prostu, że wciąż nie przyjęto... wzoru znaku drogowego, który będzie oznaczał początek takiej strefy.
Byle do października
Rozwiązaniem byłaby szybka zmiana statusu skweru. Pasem drogi miał być już jakiś czas temu, ale pierwszy wniosek administrującego działką Zarządu Terenów Publicznych został odrzucony przez miejskie biuro drogownictwa. W lipcu szefowa ZTP zapowiedziała, że wyśle kolejny. Nie trafił on jednak wciąż do drogowców.
- Mieliśmy nadzieję, że nowe przepisy pomogą rozwiązać kwestię nielegalnego parkowania - przyznaje Renata Kaznowska z ZTM. Zapewnia jednak, że brak wniosku nie oznacza, że nic się w tej sprawie nie dzieje.
- Jeszcze w tym roku zacznie się modernizacja całego skweru. W pierwszym etapie wprowadzimy tam nową organizację ruchu, która załatwi sprawę parkowania - zapewnia. Remont skweru ma się zacząć już w październiku.
Zieleniec dla mieszkańców
Właśnie powstaje jego projekt. Wstępna koncepcja została wyłoniona w ramach programu konsultacji społecznych. Mieszkańcom okolicy do gustu przypadł pomysł, by zieleniec na środku placu zmienić w dostępny dla wszystkich miniaturowy park.
- Nasza pracownia jako jedyna zaproponowała otwarcie skweru dla mieszkańców. Zaprojektowaliśmy siedziska i efektowne nasadzenie zieleni – tłumaczy Agnieszka Osińska ze zwycięskiej pracowni Gordo Studio.
- Wchodzenie na zieleniec będzie możliwe, ale wymaga, by całkowicie go przebudować. To zrobimy w drugim etapie, już w przyszłym roku. W pierwszym uporządkujemy mniejszy zieleniec za przychodnią i zmienimy organizację ruchu - zapowiada Kaznowska.
Nim zaczną się prace, projekt skweru ma być jeszcze raz przedstawiony mieszkańcom ulicy Chmielnej. Już dziś wiadomo, że pomysł likwidacji parkingu ma swoich zwolenników i przeciwników. Czy uda się ich pogodzić, okaże się za kilka tygodni.
więcej: http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1673510,0,14,nowe_przepisy_nie_pomogly_chmielna_ciagle_zastawiona,wiadomosc.html
Blog o ulicy Chmielnej w Warszawie - jej smaczkach, jej klimacie, jej zniszczeniach, jej murach pomalowanych graffiti, jej kafejkach, usługach, sklepach oraz o nowej przychodni na Chmielnej - CMP Chmielna, będącej częścią sieci medycznej CMP (Centrum Medyczne Puławska) a także o działaniach Fundacji: Fundacja CMP Czy mogę pomoc?, której celem jest rewitalizacja ulicy CHmielnej
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parkowanie chmielna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą parkowanie chmielna. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 września 2010
wtorek, 9 marca 2010
Samochody na Chmielnej
Chmielna jako deptak nie może być darmowym publicznym parkingiem. Zgadzają się z tym generalnie wszyscy, jednak na zgodzie się niestety kończy. Rzeczywistość przedstawia się już zupełnie inaczej. Bo Chmielna w rzeczywistości jest darmowym parkingiem. Skoro nie można tam parkować, więc logiczne, że nikt parkować nie powinien, a skoro tak - nie wysyła się tam strażników miejskich, aby wystawiali mandaty. A nawet jeśli się pojawią, przechodzą koło zaparkowanych samochodów zupełnie obojętnie, jakby ich obowiązkiem było jedynie zwiedzanie ulicy Chmielnej - wielokrotnie byłem świadkiem podobnej obojętności zarówno ze strony straży miejskiej jak i policji. Czy zatem możliwa jest walka z parkującymi autami? Osoby niepełnosprawne mają oczywiście swoje prawa, które muszą być chronione, ale ile jest zwykłych, elementarnych cwaniaków? Pojawia się zatem, na razie po cichu, ale jednak coraz głośniej, pomysł, aby najpierw kulturalnie wkładać za wycieraczkę informacje o prowadzonych działaniach i robić fotkę, a następnie przyklejać naklejkę centralnie na szybie z informacją, że "parkowałem nielegalnie na ulicy Chmielnej..." Podobny pomysł powstał w wielu centrach handlowych w odniesieniu do miejsc dla osób niepełnosprawnych i tam się sprawdza....
W przypadku dróg wewnętrznych straż miejska nie może interweniować, bo prawo zabrania, w przypadku Chmielnej - nie może interweniować, bo ma za mały budżet. Efekt końcowy jest taki sam.... Może naklejki to zmienią? Więcej o akcji w centrach handlowych... Skomentuj pomysł...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

