Akcja klomb została zakończona - przynajmniej jej pierwszy etap, czyli wybór projektu i konsultacje społeczne. Tak, mieszkańcy wybrali projekt Gordo Studio. W rozmowach jednak unikam określania zwycięzcy - tym ostatecznym zwycięzcą jest bowiem Warszawa, sam Klomb, ulica Chmielna. Dziękuję wszystkim, którzy kibicowali Akcji Klomb, w szczególności oczywiście Gordo Studio, Green Partner oraz Paulinie Mieleszko. Dziękuję za wsparcie organizacyjne Urzędowi Dzielnicy Śródmieście, ZTP, Centrum Komunikacji Społecznej.
O naszej akcji napisali:
Warszawa nasze miasto
Gazeta wyborcza
Życie Warszawy
Polska The Times
TVN Warszawa
i inni.
Przed nami najtrudniejszy krok - REALIZACJA. Należy zatem nam dalej kibicować :)
pozdrawiam
paweł walicki
Blog o ulicy Chmielnej w Warszawie - jej smaczkach, jej klimacie, jej zniszczeniach, jej murach pomalowanych graffiti, jej kafejkach, usługach, sklepach oraz o nowej przychodni na Chmielnej - CMP Chmielna, będącej częścią sieci medycznej CMP (Centrum Medyczne Puławska) a także o działaniach Fundacji: Fundacja CMP Czy mogę pomoc?, której celem jest rewitalizacja ulicy CHmielnej
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chmielna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chmielna. Pokaż wszystkie posty
środa, 21 lipca 2010
czwartek, 18 marca 2010
czas na zieleń na chmielnej
Fundacja CMP Czy Mogę Pomóc? zaczyna wraz z wiosną negocjacje z Zarządem Terenów Publicznych na temat poprawy wizerunku zieleni na ulicy Chmielnej. Zaczynamy od zielonego skwerku bezpośrednio przed przychodnią CMP Chmielna przy Chmielnej 14 - obecnie nie przypominającego w ogóle zieleni... Wytarta z trawy ziemia wśród gołych patyków krzaków i dwa fajne drzewa... Zaraz się zazieleni, tylko co? Drzewa tak - reszta powinna być całkowicie zmodyfikowana... Zachęcamy również firmy zajmująe się projektowaniem zieleni do współpracy. Dziś wszystko jeszcze pokrywał śnieg, ale i tak widać, że nie jest ładnie... A może być tak pięknie i będzie...
Chmielna 10 - fundacja CMP kontynuuje swoje dzieło
Rozpoczęte w grudniu 2009 przez Fundację CMP dzieło wyczyszczenia bramy Chmielna 10 jest obecnie kontynuowane. Mrozy przeszły. Szpetne wnęki zostały właśnie przed kilku dniami zamknięte tablicami z informacjami naszym projekcie chmielna przez pracownika przychodni CMP Chmielna i przez Pawła Tarnowskiego. Już za chwilę wiosna i wraz z nią pomalujemy całą bramę. Kamera od monitoringu jest i działa.
Będzie dobrze.
Będzie dobrze.
poniedziałek, 15 marca 2010
Parfois na Chmielnej 11
Portugalska marka Parfois oferująca biżuterię i dodatki w maju otworzy przy ul. Chmielnej swój pierwszy w stolicy salon. Według mnie będzie to wyczyszczony przez nas lokal na Chmielnej 11 - wyczyszczony i na nowo uświniony przez jednego albo kilku głupków lokal...
Obecnie produkty tej marki dostępne są w 20 krajach. Tutaj klienci mogą kupić doskonałej jakości produkty w przystępnej cenie. Klientkami Parfois są kobiety, które cenią sobie najnowsze trendy w modzie i chcą za nimi podążać. Wszystkie projekty wychodzą spod rąk grupy artystów z Barcelony oraz Porto projektujących specjalnie dla Parfois.
czyżby przybył nam kolejny sponsor Fundacji na Chmielną :) Oby :)
Wolę knajpy od banków. Tu rodzą się idee
Znowu wysokie czynsze w Śródmieściu. ..........
Dzisiaj padło na Między Nami, ale już kilka lat temu zwinąć się musiało Le Madame. Gdzieś po drodze zdechła ulica Marszałkowska i Chmielna, plac Wilsona poległ pod naporem banków, a Krakowskie Przedmieście przekształciło w pięknie odnowiony architektoniczny skansen. Z warszawskiego centrum, jak z przebitego balonika ucieka życie. Boję się, że za kilka lat obudzimy się w mieście bezbarwnym i nieciekawym. Mieście biurowców, centrów handlowych i majestatycznych estakad. Mieście, po którym nie będzie się chciało spacerować ani spędzać w nim czasu. - tak pisze w stołecznej Maciej Nowak.... Smutne, jednak rewitalizacja to coś więcej, rewitalizacja to życie.
Czytajcie cały artykuł
Dzisiaj padło na Między Nami, ale już kilka lat temu zwinąć się musiało Le Madame. Gdzieś po drodze zdechła ulica Marszałkowska i Chmielna, plac Wilsona poległ pod naporem banków, a Krakowskie Przedmieście przekształciło w pięknie odnowiony architektoniczny skansen. Z warszawskiego centrum, jak z przebitego balonika ucieka życie. Boję się, że za kilka lat obudzimy się w mieście bezbarwnym i nieciekawym. Mieście biurowców, centrów handlowych i majestatycznych estakad. Mieście, po którym nie będzie się chciało spacerować ani spędzać w nim czasu. - tak pisze w stołecznej Maciej Nowak.... Smutne, jednak rewitalizacja to coś więcej, rewitalizacja to życie.
Czytajcie cały artykuł
środa, 10 marca 2010
Zwolnienie z podatkow - szansa na nowa Chmielna
Paweł Tarnowski znalazł fajny artykuł w gazecie.pl o rozwiązaniach systemowych, na jakie wpadli radni z Krakowa. I chwała im za to, bo to powinno mieć miejsce też w Wawie... Dofinansowanie remontu elewacji zabytkowych kamienic jest możliwe także u nas, ale w Krakowie skorzystało z tego 50 budynków, w Warszawie - ... 0... Natomiast ulga podatkowa - czyli zwolnienie z podatku na okres 5 lat do wysokości 50% inwestycji to pomysł, który powinien jak najszybciej wejść w życie i u nas. Obecnie w 2010 maksymalne stawki podatku od nieruchomości kształtują się następująco:
mieszkania - 0,65 zł/ m2, co przy mieszkaniu 70 m2 daje nam łącznie w ciągu 5 lat = 227 zł - idzie na remont. Nie znam liczby mieszkań na Chmielnej, ale na pewno nie są to 3 mieszkania..., ale setki. Policzmy nawet 200 - to już mamy 46 tys zł...
lokale handlowe i usługowe - 20,51 zł/ m2, co przy lokalu wielkości 100 m2 daje łącznie w ciągu 5 lat = 10255 zł, a powierzchni takiej na Chmielnej jest kilka tysięcy metrów kwadratowych (załóżmy, że 5000), czyli mielibyśmy do dyspozycji kwotę równą = 10255 x 50 = 513 tys zł...
lokale medyczne - mają niższą stawkę (:) - to ja) - 4,16 zł/ m2 - moja powierzchnia przychodni CMP Chmielna to 180 m2, czyli w ciągu 5 lat = 3744 zł... No znacznie więcej wydaliśmy na dotychczasowe remonty i naprawy elewacji oraz bramy na Chmielnej 14... Ale to są pieniądze extra, a dodatkowo nie jedyna my przychodnia na Chmielnej :)
lokale na działalność organizacji pożytku publicznego - 6,88 zł/m2 -tu pewnie mało takiej powierzchni - powiedzmy, że łącznie 50 m2, co daje łącznie przez 5 lat = 1720 zł
Można bez przesady powiedzieć, że zwolnienie z podatku mogłoby dać ulicy Chmielnej.... blisko 600 tys zł... A za taką sumę można bardzo dużo. Tylko czy uda się przekonać ludzi?
pozdrawiam
Paweł Walicki
i...gratulacje dla radnych Krakowa - to na pewno mądrzejszy pomysł od "kupowania dziur" :)
mieszkania - 0,65 zł/ m2, co przy mieszkaniu 70 m2 daje nam łącznie w ciągu 5 lat = 227 zł - idzie na remont. Nie znam liczby mieszkań na Chmielnej, ale na pewno nie są to 3 mieszkania..., ale setki. Policzmy nawet 200 - to już mamy 46 tys zł...
lokale handlowe i usługowe - 20,51 zł/ m2, co przy lokalu wielkości 100 m2 daje łącznie w ciągu 5 lat = 10255 zł, a powierzchni takiej na Chmielnej jest kilka tysięcy metrów kwadratowych (załóżmy, że 5000), czyli mielibyśmy do dyspozycji kwotę równą = 10255 x 50 = 513 tys zł...
lokale medyczne - mają niższą stawkę (:) - to ja) - 4,16 zł/ m2 - moja powierzchnia przychodni CMP Chmielna to 180 m2, czyli w ciągu 5 lat = 3744 zł... No znacznie więcej wydaliśmy na dotychczasowe remonty i naprawy elewacji oraz bramy na Chmielnej 14... Ale to są pieniądze extra, a dodatkowo nie jedyna my przychodnia na Chmielnej :)
lokale na działalność organizacji pożytku publicznego - 6,88 zł/m2 -tu pewnie mało takiej powierzchni - powiedzmy, że łącznie 50 m2, co daje łącznie przez 5 lat = 1720 zł
Można bez przesady powiedzieć, że zwolnienie z podatku mogłoby dać ulicy Chmielnej.... blisko 600 tys zł... A za taką sumę można bardzo dużo. Tylko czy uda się przekonać ludzi?
pozdrawiam
Paweł Walicki
i...gratulacje dla radnych Krakowa - to na pewno mądrzejszy pomysł od "kupowania dziur" :)
Etykiety:
Chmielna,
zwolnienie z podatku od nieruchomości
środa, 6 stycznia 2010
Kolejna wizualizacja ulicy Chmielnej
Po kilku miesiącach przerwy kolejna wizualizacja ulicy Chmielnej w wykonaniu Pana Marcina Krzysztoszka z firmy Just Light Studio. Wizualizacja przedstawia budynek pod numerem 14 czyli właśnie ten, gdzie znajduje się przychodnia CMP Chmielna. Te dwie wizualizacje - dzisiejsza i jedna, którą umieściłem przed kilkoma miesiącami niech będą swoistym przedsmakiem tego, co można na Chmielnej zrobić, ale... czekamy na chętnych, którzy nam w tym pomogą - rysunki, wizualizacje jak w załączeniu (3D) i inne - zapraszamy.
Paweł Walicki
niedziela, 13 grudnia 2009
Sprzątanie ulicy Chmielnej 12.12.2009 - podsumowanie
Plany były duże - ciutkę za duże :) Nie dtoknęliśmy do CHmielnej 21, 22 i 23... Szkoda, rzeczywistość nas nieco jednak ustawiła na baczność i kazała nabrać szacunku do mrozu, wiatru, prądu, krótki kabli, braku ropy, zamarazających grzywek itp :) Błogosławieństwem okazała się herbatka :) Jednak nasze poświęcenie było wielkie i z tego możemy być wszyscy dumni.
Zaczęło się wszystko już przed 8 rano, gdy na Chmielnej pojawił się pierwszy uczestnik akacji - Sebastian z drukarni cyfrowej GRASP. Drukarnia ta zgodziła się nieodpłatnie zalepić witrynę dawnego salonu fryzjerskiego na Chmielnej 14. Lokal od dawna jest nieużywany. Już dawno wyczyściliśmy jego witryny, ale od środka zalepione były brązowym papierem pakowym i kusiły do dalszej dewastacji - stąd pomysł, aby coś z nimi zrobić. Lokal należy do szpitala na Solcu, który udało mi się namówić do współpracy i ostatecznie wczoraj pojawiła się naklejka...
Witryny zostały zalepione z jednej strony informacją o Fundacji CMP Czy Mogę Pomóc, jej partnerach uczestniczących przy projekcie a także informacjami o samej ulicy Chmielnej i jej zdjęciami.
O 9.30 na miejsce zbiórki przyszli wolontariusze - Paweł Tarnowski - koordynator projektu Chmielna, Marta Jabłkowska z dużą częścią rodziny i współpracowników Domu Towarowego Braci Jabłkowskich i jeszcze jeden Paweł, później dołączył do nas również Artur Grabowski z naszej Fundacji. Łącznie, w szczytowym okresie było nas 11 osób - odwiedził nas również Marek Kijewski z firmy Antigraf. Na samym początku wspólnie z nami był również Pan Stefan Zamoyski, który w lokalu przy Chmielnej 10 w niedzielę otwierał drzwi Stowarzyszenia na Chmielnej - organizacji, która wspólnie z nami, albo my wspólnie z nimi - tak czy siak, wspólnie planujemy zmieniać rzeczywistość Chmielnej. Wielkie poświęcenie i walka z przeciwnościami były wspaniałe - czyścili wszyscy - mężczyźni i kobiety, a problemy piętrzyły się przed nami :) Około 10.00 przyjechał przedstawiciel z firmy MJM, przywożąc nam i użyczając również nieodpłatnie dwie myjki - jedną wysokociśnieniową ciepłowodną i drugą zimnowdną na tzw wszelki wypadek. Najpierw przez ponad godzinę mieliśmy duży problem z podłączeniem tej wielkiej myjki ciepłowodnej - ona wymaga siły 380 V, a to nie łatwe aby taką siłę znaleźć, potem okazało się, że z wodą też nie będzie łatwo, bo, pomimo, że kupiłem wcześniej i szybkozłączki i odpowiedni wąż 3/4 cala, to nie pasowała końcówka do kranika. Z pomocą przyszedł sam zarządca nieruchomości, opiekujący się wspólnotą na Chmielnej 10.
Jednocześnie z problemami praca wrzała - zrywaliśmy plakaty, szpachlowaliśmy ściany zdzierając tony naklejek, zaczęliśmy smarować ściany preparatami antygraffiti, które podarowała nam Dzielnica Śrdmieście. Ta brama była jednak naprawdę straszna - wiele lat zaniedbań, które grupka zapaleńców postanowiła oczyścić w ciągu zaledwie jednego dnia.
Około 11.00 było fajne wejście na żywo w TVN Warszawa.W tym czasie wszystkie plakaty były już zdarte (to niebywałe, ile warstw tych plakatów było), ściany pomalowane preparatami antygraffiti a my wciąż walczyliśmy z wodą i prądem, który udało nam się odpalić dosłownie za 15 minut. ;)
Sukces w końcu zatem przyszedł. Ciepła woda fantastycznie radziła sobie z brudem, resztkami naklejek a także z niektórymi rodzajami farby. Kłopot jednak duży polegał na tym, że przez cały wczorajszy dzień temperatura utrzymywała się niestety poniżej zera. Krótko mówiąc - było zimno jak diabli. Na zmianę czyściliśmy elewacje, każdy wziął w tym czynny udział. Najbardziej chyba na pochwały zasłużył Paweł - wolontariusz, informatyk z Uniwersytetu Warszawskiego. Długie włosy zroszone odbijającą się od ściany wodą z odrobinkami odpadających resztek papieru z plakatów szybko zamarzły w minusowej temperaturze...Pochwały należą się wszystkim, ale Paweł był chyba najtwardszy z nas wszystkich. Brawo!
Wielkie podziękowania dla wszystkich członków Rodziny Jabłkowskich - po pierwsze przyszli najliczniej - rewelacja, po drugie przyszli do aktywnej pomocy i zaczęli błyskawicznie działać, po trzecie przynieśli pączki, po czwarte zaopiekowali się nami i przygarnęli na herbatę, kiedy jak Sybiracy, mokrzy zaczęliśmy dygotać z zimna. Ja sam odmroziłem sobie palce u rąk i nóg, bo staliśmy właściwie w wodzie, inni z pewnością nie mniej oberwali od pogody w dniu wczorajszym. Ich dowcip, przyjacielska postawa, gotowość do działania mogą być wzorem dla całej ulicy - naprawdę chylę czoła. Mam nadzieję, że do projektu dołączą się też inni. Dom Towarowy Braci Jabłkowskich wspiera Projekt Chmielna zarówno finansowo jak i swoją własną aktywną pomocą. Dziękuję.
Kiedy właściwie wszystko, co mogliśmy na daną chwilę zrobić w bramie na Chmielnej 10, już zrobiliśmy, chcieliśmy się przenieść do Chmielnej 8 - do budynku Cepelii, ale.... jak na złość jedyna nasza szansa na podłączenie się do wody prysnęła - nie można było znaleźć człowieka odpowiedzialnego za hydrant. Była już 14, ściany Cepelii pomazane preparatem antygraffiti, a my nie sięgamy do nich z wodą. Już chcałem odpuścić, ale upór Pawła Tarnowskiego i chęć działania całej grupy ostatecznie spowodowały, że wsiedliśmy z Pawłem do mojego auta i pojechaliśmy szybko do Arkadii do Leroy Merlin, gdzie kupiliśmy dodatkowy wąż gumowy i szybkozłączki. Już wsiadaliśmy do samochodu, już godzina 14.45 a tu telefon, że zabranie tez przedłużacza siłowego 380 V. Szybka decyzja Jabłkowskich - kupujcie na nasz koszt i... kupiliśmy. Na miejscu byliśmy z powrotem koło 15.30. Już było ciemno. Ropa w myjce się skończyła. Szlag by to trafił - mamy tylko zimną wodę - na dworze minusowa temperatura, ale jakiś wiatr powoduje, że tak naprawdę jest jeszcze zimniej. Wsio podłączone - pojechaliśmy pod cepelię - szorujemy i zmywamy do upadłego, ręce bolą, ludzie się wciąż zmieniają... Mamy za mało szczotek ryżowych. Ok - zmywamy. Wąż, mimo, że miał już łącznie blisko 60 m długości i tak nie starczył do końca... To co udało nam się zmyć, zeszło z farbą... W tym tygodniu będziemy zatem jeszcze malować... Słaba ta farba była, ale szkoda, bo tyle pracy a efekt mizerny....
Skończyliśmy po 17.00. Umęczeni, mokrzy. Na koniec Paweł Tarnowski w całkowicie przemoczonych rękawiczkach jeszcze starał się poprawić Cepelię...Twardziel... :)
O i tyle - kolejna akcja na wiosnę, kiedy będzie cieplej. Dziękuję wszystkim, którzy bezinteresownie, poświęcając własny czas w sobotę przyszli działać i wspierać działających. Cieszę się, że miałem okazję poznać tak wspaniałych ludzi - to niesłychanie buduje. Wszystkim bardzo dziękuję. Z pewnością jeszcze tu wrócimy... :) Wierzę, że na następnej akcji będzie nas więcej!
I... na pewno zwyciężymy... :)
pozdrawiam
Paweł Walicki
Na koniec krótki, lecz budujący film, jak fajnie schodziło graffiti :)
I... na pewno zwyciężymy... :)
Zaczęło się wszystko już przed 8 rano, gdy na Chmielnej pojawił się pierwszy uczestnik akacji - Sebastian z drukarni cyfrowej GRASP. Drukarnia ta zgodziła się nieodpłatnie zalepić witrynę dawnego salonu fryzjerskiego na Chmielnej 14. Lokal od dawna jest nieużywany. Już dawno wyczyściliśmy jego witryny, ale od środka zalepione były brązowym papierem pakowym i kusiły do dalszej dewastacji - stąd pomysł, aby coś z nimi zrobić. Lokal należy do szpitala na Solcu, który udało mi się namówić do współpracy i ostatecznie wczoraj pojawiła się naklejka...
Witryny zostały zalepione z jednej strony informacją o Fundacji CMP Czy Mogę Pomóc, jej partnerach uczestniczących przy projekcie a także informacjami o samej ulicy Chmielnej i jej zdjęciami.
O 9.30 na miejsce zbiórki przyszli wolontariusze - Paweł Tarnowski - koordynator projektu Chmielna, Marta Jabłkowska z dużą częścią rodziny i współpracowników Domu Towarowego Braci Jabłkowskich i jeszcze jeden Paweł, później dołączył do nas również Artur Grabowski z naszej Fundacji. Łącznie, w szczytowym okresie było nas 11 osób - odwiedził nas również Marek Kijewski z firmy Antigraf. Na samym początku wspólnie z nami był również Pan Stefan Zamoyski, który w lokalu przy Chmielnej 10 w niedzielę otwierał drzwi Stowarzyszenia na Chmielnej - organizacji, która wspólnie z nami, albo my wspólnie z nimi - tak czy siak, wspólnie planujemy zmieniać rzeczywistość Chmielnej. Wielkie poświęcenie i walka z przeciwnościami były wspaniałe - czyścili wszyscy - mężczyźni i kobiety, a problemy piętrzyły się przed nami :) Około 10.00 przyjechał przedstawiciel z firmy MJM, przywożąc nam i użyczając również nieodpłatnie dwie myjki - jedną wysokociśnieniową ciepłowodną i drugą zimnowdną na tzw wszelki wypadek. Najpierw przez ponad godzinę mieliśmy duży problem z podłączeniem tej wielkiej myjki ciepłowodnej - ona wymaga siły 380 V, a to nie łatwe aby taką siłę znaleźć, potem okazało się, że z wodą też nie będzie łatwo, bo, pomimo, że kupiłem wcześniej i szybkozłączki i odpowiedni wąż 3/4 cala, to nie pasowała końcówka do kranika. Z pomocą przyszedł sam zarządca nieruchomości, opiekujący się wspólnotą na Chmielnej 10.
Jednocześnie z problemami praca wrzała - zrywaliśmy plakaty, szpachlowaliśmy ściany zdzierając tony naklejek, zaczęliśmy smarować ściany preparatami antygraffiti, które podarowała nam Dzielnica Śrdmieście. Ta brama była jednak naprawdę straszna - wiele lat zaniedbań, które grupka zapaleńców postanowiła oczyścić w ciągu zaledwie jednego dnia.
Około 11.00 było fajne wejście na żywo w TVN Warszawa.W tym czasie wszystkie plakaty były już zdarte (to niebywałe, ile warstw tych plakatów było), ściany pomalowane preparatami antygraffiti a my wciąż walczyliśmy z wodą i prądem, który udało nam się odpalić dosłownie za 15 minut. ;)
Sukces w końcu zatem przyszedł. Ciepła woda fantastycznie radziła sobie z brudem, resztkami naklejek a także z niektórymi rodzajami farby. Kłopot jednak duży polegał na tym, że przez cały wczorajszy dzień temperatura utrzymywała się niestety poniżej zera. Krótko mówiąc - było zimno jak diabli. Na zmianę czyściliśmy elewacje, każdy wziął w tym czynny udział. Najbardziej chyba na pochwały zasłużył Paweł - wolontariusz, informatyk z Uniwersytetu Warszawskiego. Długie włosy zroszone odbijającą się od ściany wodą z odrobinkami odpadających resztek papieru z plakatów szybko zamarzły w minusowej temperaturze...Pochwały należą się wszystkim, ale Paweł był chyba najtwardszy z nas wszystkich. Brawo!
Wielkie podziękowania dla wszystkich członków Rodziny Jabłkowskich - po pierwsze przyszli najliczniej - rewelacja, po drugie przyszli do aktywnej pomocy i zaczęli błyskawicznie działać, po trzecie przynieśli pączki, po czwarte zaopiekowali się nami i przygarnęli na herbatę, kiedy jak Sybiracy, mokrzy zaczęliśmy dygotać z zimna. Ja sam odmroziłem sobie palce u rąk i nóg, bo staliśmy właściwie w wodzie, inni z pewnością nie mniej oberwali od pogody w dniu wczorajszym. Ich dowcip, przyjacielska postawa, gotowość do działania mogą być wzorem dla całej ulicy - naprawdę chylę czoła. Mam nadzieję, że do projektu dołączą się też inni. Dom Towarowy Braci Jabłkowskich wspiera Projekt Chmielna zarówno finansowo jak i swoją własną aktywną pomocą. Dziękuję.
Kiedy właściwie wszystko, co mogliśmy na daną chwilę zrobić w bramie na Chmielnej 10, już zrobiliśmy, chcieliśmy się przenieść do Chmielnej 8 - do budynku Cepelii, ale.... jak na złość jedyna nasza szansa na podłączenie się do wody prysnęła - nie można było znaleźć człowieka odpowiedzialnego za hydrant. Była już 14, ściany Cepelii pomazane preparatem antygraffiti, a my nie sięgamy do nich z wodą. Już chcałem odpuścić, ale upór Pawła Tarnowskiego i chęć działania całej grupy ostatecznie spowodowały, że wsiedliśmy z Pawłem do mojego auta i pojechaliśmy szybko do Arkadii do Leroy Merlin, gdzie kupiliśmy dodatkowy wąż gumowy i szybkozłączki. Już wsiadaliśmy do samochodu, już godzina 14.45 a tu telefon, że zabranie tez przedłużacza siłowego 380 V. Szybka decyzja Jabłkowskich - kupujcie na nasz koszt i... kupiliśmy. Na miejscu byliśmy z powrotem koło 15.30. Już było ciemno. Ropa w myjce się skończyła. Szlag by to trafił - mamy tylko zimną wodę - na dworze minusowa temperatura, ale jakiś wiatr powoduje, że tak naprawdę jest jeszcze zimniej. Wsio podłączone - pojechaliśmy pod cepelię - szorujemy i zmywamy do upadłego, ręce bolą, ludzie się wciąż zmieniają... Mamy za mało szczotek ryżowych. Ok - zmywamy. Wąż, mimo, że miał już łącznie blisko 60 m długości i tak nie starczył do końca... To co udało nam się zmyć, zeszło z farbą... W tym tygodniu będziemy zatem jeszcze malować... Słaba ta farba była, ale szkoda, bo tyle pracy a efekt mizerny....
Skończyliśmy po 17.00. Umęczeni, mokrzy. Na koniec Paweł Tarnowski w całkowicie przemoczonych rękawiczkach jeszcze starał się poprawić Cepelię...Twardziel... :)
O i tyle - kolejna akcja na wiosnę, kiedy będzie cieplej. Dziękuję wszystkim, którzy bezinteresownie, poświęcając własny czas w sobotę przyszli działać i wspierać działających. Cieszę się, że miałem okazję poznać tak wspaniałych ludzi - to niesłychanie buduje. Wszystkim bardzo dziękuję. Z pewnością jeszcze tu wrócimy... :) Wierzę, że na następnej akcji będzie nas więcej!
I... na pewno zwyciężymy... :)
pozdrawiam
Paweł Walicki
Na koniec krótki, lecz budujący film, jak fajnie schodziło graffiti :)
I... na pewno zwyciężymy... :)
wtorek, 8 grudnia 2009
Ulica Chmielna, Domy Towarowe Centrum, Kielman i Izis
Wspaniały artykuł pióra Agaty Sabały i Pauliny Głaczkowskiej opublikowało Życie Warszawy. W nawiązaniu do smutnego końca Domów Towarowych Centrum, autorki opisują smaczki naszej okolicy - sporo o modzie tej spod znaku Hoflandu i Mody Polskiej, o urodzie spod znaku spółdzielni IZIS czy o światowym szyku spod znaku Kielmana. Naprawdę jest co poczytać i aż tęskno do ulicy Rutkowskiego ;) Mam nadzieję, że kiedyś i przychodnia CMP Chmielna doczeka się takiego artykułu i swojego zaszczytnego miejsca wśród zacnych warszawskich firm.
Zapraszam do lektury artykułu
pozdrawiam
paweł walicki
Zapraszam do lektury artykułu
pozdrawiam
paweł walicki
Etykiety:
Chmielna,
domy towarowe centrum,
Izis,
Kielman,
przychodnia Chmielna
wtorek, 22 września 2009
Czyste ściany i elewacje na ulicy Chmielnej
I już czysto... ;) Moja największa przewaga w stosunku do pseudograficiarzy polega na tym, że ja się wysypiam ;) Ja mogę na legalu pracować w dzień i mam poparcie wielu osób, pseudograficiarze muszą się ukrywać po nocy - gdybym mógł zrozumieć ich ideę? ;) Ale wydaje mi się, że to jednak działanie bezideowe... Zastanawiam się nad tym, gdy rano siedzę w małej kafejce na Chmielnej i patrzę na moją przychodnię. Lubię takie poranki - już zacząłem pracę, ale właśnie siedzę w kafejce, jest czas na przemyślenia, na zastanowienie się, na uporządkowanie myśli... ludzie spokojnie idą do pracy, inni nerwowo... taka moja mała metropolia... Chmielnej przydałby się DARMOWY HOTSPOT, bo przez komórkę słabo się można połączyć... Tak - myślę, że wówczas zamiast menelstwa, ulica Chmielna przyciągnie biznesmanów i studentów - ucywilizuje się w ten sposób Centrum Warszawy. Będziemy zapraszać największe sieci telefonii do współpracy ;) I zobaczymy, czy ktoś uzna, że warto...
poniedziałek, 21 września 2009
neon dziś zaświeci(ł)
W miejscu, w którym kiedyś była reklama i sterczały z muru przy przychodni CMP Chmielna jeszcze brzydkie dziury umieściliśmy nowy neon - dwustronny. W nocy powinien dawać nieco fajnego, jeszcze przedwojennego klimatu - zobaczymy... ;) W dzień wygląda jak na obrazku (przepraszam za marną jakość, ale to tylko komórką). Zobaczymy jak w nocy... już wkrótce umieszczę na www film z nocnego świecenia...
pozdrawiam
paweł walicki
pozdrawiam
paweł walicki
czwartek, 10 września 2009
Sprzątanie ulicy Chmielnej - akcja 09.09.09... relacja
Galeria zdjęć
Galeria znajduje się tutaj
Po pierwsze akcja
Słowo akcja jest bardzo fajne, medialne, popularne. Zaskakuje mnie wciąż i cieszy zainteresowanie mediów. Don Kichot, czyściciel itp... a przecież w fakcie, że sprzątamy wokół siebie, naprawdę nie ma żadnego bohaterstwa... Nie ma i już. A jednak fakt, że zabieram się za Chmielną czyni moją działalność czymś szczególnym, czymś nienaturalnym. Naprawdę - wychodzisz przed własne drzwi raptem na jeden metr a już stajesz się społecznikiem... To niestety nie świadczy o nas wszystkich najlepiej - to powinno być czymś naturalnym
Cele akcji
Nasza wczorajsza akcja sprzątania na Chmielnej nie miała przyciągnąć tłumu wolontariuszy. A to dlatego właśnie, że chcieliśmy pokazać, że niewielkim kosztem, niewielkim nakładem pracy można zmieniać rzeczywistość. Spotkałem się zarówno w urzędach W-wy jak i na ulicy z opiniami, że potrzebne są miliony złotych. A przecież potrzeba tylko dobrej woli... I trochę kasy...
Jaki był plan i co zrobiono?
Chcieliśmy wyczyścić elewację Chmielnej 14 i 11. Chcieliśmy udowodnić, że można przerwać błędne koło zrzucania odpowiedzialności - lokatorów i przedsiębiorców na wspólnoty, wspólnot na miasto, miasta na budżet mały itp. Nie czekaliśmy, zamiast długopisów i podań wzięliśmy w ręce szczoty... W dużej części nam się to udało -
1. w pełni wyczyściliśmy mur z czerwonej cegły koło bramy ul. Chmielna 14 i koło apteki...
2. wyczyściliśmy większą część bramy Chmielna 14, ale przed nami nadal jeszcze sporo pracy
3. wyczyściliśmy witryny dawnego salonu urody koło naszej przychodni - witryny były zniszczone, stare brzydkie nakjejki, gryzmoły farbą - syf - usunięty ;)
4. wyczyściliśmy elewację na Chmielnej 11 koło nieczynnej restauracji, której witryny wyczyściliśmy już wcześniej... - efekt jest zadowalający, choć niestety nie osiągnęliśmy pełnego sukcesu.
Uczestnicy akcji
W akcji zorganizowanej przez Centrum Medyczne Puławska (CMP) oraz przez Fundację CMP Czy mogę pomóc? wzięła udział firma Antigraf - dystrybutor brytyjskich preparatów Delta. Aktywnie towarzyszyli nam przedstawiciele obu Wspólnot - Chmielna 14 i Chmielna 11. Odwiedzali nas i wspierali przedstawiciele Stowarzyszenia Smolna Pana Chołodeckiego oraz Stowarzyszenia na Chmielnej Pana Zamoyskiego. Na akcji pojawił się też Paweł Tarnowski - wolontariusz, aktywista, który aktywnie zaczyna włączać się w działania Fundacji w ramach projektu Chmielna - i robi to tylko dlatego, że jak to powiedział: "poczuwa się". No czad! Brawo Panie Pawle!
Największy trud i wysiłek to jednak ciężka, całodzienna praca Pana Marka Kijewskiego - właściciela firmy Antigraf, który całkowicie charytatywnie, również poczuwając się zaoferował mi i mojej fundacji jeden dzień pracy za darmo... A podobno się nie da.... mówią złośliwi... Pan Marek udowadnia, że się da....
Media
Dziękuję wszystkim mediom za zainteresowanie:
1. Gazeta Wyborcza - Pan redaktor Darek Bartoszewicz - czytaj Był też artykuł dwa dni wcześniej... patrz post sprzed dwóch dni.
2. VIP Magazine - Pan Leszek Chmielowski
3. Portal Gazeta.pl - czytaj
4. Portal Moje Miasto Warszawa - czytaj - Pan Sebastian Luciński
5. Portal Miasto w Komie - Ludwik z uporem przez kilka godzin kręcił materiał z akcji za pomocą komórki wyposażonej w rybie oko oraz dodatkowo przyczepiany obiektyw ;) Czad! Mam nadzieję, że wrzuci info w posta, gdy tylko zmontuje materiał, abyśmy mogli wszyscy zobaczyć relację okiem komórkowca ;)
6. TVP Warszawa - jeśli macie relację - podeślijcie - chętnie wrzucę na bloga. Jak rycerz wyglądał dziennikarz - podjechał na motorze, zdjął kask, wyjął kamerę, nakręcił materiał. Jak zwykle - czad!
7. TVN Warszawa - tradycyjnie - już dzień wcześniej o nas i naszej akcji mówili - patrz post sprzed dwóch dni.
8. Na starcie był już na Chmielnej Błażej Grygiel z radia TOK FM - jego text jest na portalu gazeta.pl
9. Potem pojawiło się AntyRadio
10. Potem była Pani Redaktor z Polskiego Radio Jedynka
11. Na koniec o 17.25 - radio WaWa.
12. w piątek rano nagranie w Radio Złote Przeboje..
Wszystkim mediom za wsparcie i pomoc w nagłośnieniu pomysłu i akcji dziękuję.
Koszty
W ramach akcji zużyliśmy lub wykorzystaliśmy:
1. samochód do transportu myjki - 150 zł/ dobę + VAT = 183 zł
2. wypożyczenie myjki wysokociśnieniowej (my mieliśmy myjkę z firmy Antigraf), ale można taką myjkę wynająć za około 150 zł/ dobę
3. 10 litrów ropy do myjki x 4 zł = 40 zł
4. 12 litrów preparatu Delta Rapid Strip - bańka 5 litrowa kosztuje 318 zł netto, a zatem łączny koszt wyniósł = 936 zł brutto.
5. wykorzystaliśmy 5 litrów preparatu Graffistip za 390 zł brutto
6. 1 litr preparatu Activator za 57,5 + VAT = 70 zł brutto
7. 1 litr preparatu Grafisol za 57,5 + VAT = 70 zł brutto
8. 0,5 litra preparatu DP200 za 57,5 + VAT = 35 zł brutto.
Łącznie: 183 + 150 + 40 + 936 + 390 + 70 + 70 + 35 = 1874 zł - łączne koszty.
Metraż wyczyszczony =
czerwony mur = około 35 m2
brama Chmielna 14 = 40 m2
elewacja Chmielna 11 = 10 m2
łącznie 85 m2
Koszt wyczyszczenia m2 = około 1874/ 85 = 22 zł.
Wiadomo, że podane wyżej koszty mają tylko orientacyjny charakter. Wiadomo także, że nie wyceniłem ciężkiej pracy i fachowej wiedzy Pana Marka Kijewskiego. Wiadomo również, że elewacja elewacji nie równa, jednak wydaje mi się, że pokazuje to, że można i że trzeba działać... Aha, a Firma Antigraf zostawiła nam jeszcze kilkadziesiąt litrów preparatów do dalszego używania... ;) Dzięki.
Co dalej?
Dalej:
1. gzymsy w bramie Chmielnej 14
2. monitoring w bramie Chmielnej 14
3. malowanie bramy Chmielna 14
4. nowe oświetlenie w bramie CHmielna 14
5. zabezpieczenie elewacji antigrafem
6. wyczyszczenie elewacji Chmielna 11 do końca
7. wyczyszczenie bramy Chmielna 11
8. monitoring w bramie i na elewacji Chmielna 11
9. zabezpieczenie elewacji antigrafem
10. Paweł Tarnowski robi sondaż przedsiębiorców z Chmielnej - czy są chętni i zdolni do dobrowolnych składek na rzecz fundacji, które przeznaczone zostaną na dalsze remonty i adaptacje ulicy, zieleń, zabezpieczenie elewacji, ozdoby świateczne, organizacji festynów, pikników, happeningów itp.
11. w przyszłym tygodniu doprowadzamy do spotkania ze Stowarzyszeniem Na Chmielnej oraz być może ze Stowarzyszeniem Smolna - omawiamy wspólną strategię reklamową tych przedsiębiorców, którzy zechcą z nami współpracować, fundraising, pozyskanie funduszy na prace naprawcze na Chmielnej...
Kogo szukamy do pomocy?
1. firm remontowych i budowlanych, które zechcą wesprzeć nas drobnymi pracami remontowymi
2. firm sponsorów oraz darczyńców indywidualnych, którzy pomogą nam w pracach poprzez datki pieniężne, które przeznaczymy na dalsze działania
3. producentów opraw świetlnych !!! i innego oświetlenia a także elementów małej architektury, którzy na Chmielną mogą wstawić swoje ławki, kosze i latarnie
4. producentów i dystrybutorów sprzętu monitorującego (kamery, rejestratory itp)
5. dostawców preparatów antygraffiti
6. producentów myjek wysokociśnieniowych gorącowodnych - jedna taka przydałaby się na stanie fundacji, aby na stałe zabezpieczać ulicę Chmielną...
Zapraszamy do wpłat na konto fundacji: www.czymogepomoc.pl
Jeśli masz firmę i chcesz pomóc - napisz do mnie: pawel.walicki@czymogepomoc.pl
Osobom sponsorom i firmom oferujemy, oczywiście w konsultacji z poszczególnymi wspólnotami możliwość umieszczenia tablicy pamiątkowej, informującej, że remont finansowany dzięki pomocy XYZ lub że remont przeprowadzony przy współpracy firmy ABC itp.
Uff - zapraszam ;)
Etykiety:
Chmielna,
CMP,
CMP Chmielna,
fundacja CMP,
ulica Chmielna
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Fundacja CMP i CMP samo działają dla dobra ulicy Chmielnej



Centrum Medyczne CMP jest sponsorem czyszczenia witryny nieczynnej restauracji przy ulicy Chmielnej 11. Od lat zniszczone witryny stały się stałym miejscem przyklejania plakatów różnych imprez. Jedyny powód to brak życia za drzwiami. Wiadomo, jak trup w szafie, to lepiej go przykryć... I tak, jeden na drugim przylepiono plakaty, które szybko całkowicie zasłoniły wejście... I to wejście zasłonięte trwało latami, aż nasza firma - Centrum Medyczne CMP się wkurzyła...
No czuję, że powstaje bajka o śpiącej królewnie i walecznym rycerzu CMP... Coś w tym jednak jest. Coś jest z pewnością. Tak czy siak witryna wyglądała kiedyś tak jak na obrazku poniżej, a potem zaczęliśmy czyścić, wkrótce chcemy ją ładnie zalepić folią one way vision oraz wyczyścić ściany wokół. Potrzebujemy kasy jako Fundacja CMP - Czy mogę pomóc? Jeśli widzisz nasze działania i chcesz nas wesprzeć wejdź na stronę fundacji z informacją o PROJEKCIE CHMIELNA i wpłać pieniądze - szybki przelew lub SMS lub przelew tradycyjny ;)
Zapraszamy
Etykiety:
Chmielna,
CMP Chmielna,
fundacja CMP,
plakaty,
ulica Chmielna,
usuwanie plakatów
czwartek, 2 lipca 2009
Jak mogłaby wyglądać ulica Chmielna?
Na razie to jeszcze nie konkurs, bo przecież na to za wcześnie, ale cudnie by było urządzić taki wizualizacyjny smaczek - może jacyś architekci, studenci itp...i/lub graficy by się chcieli trochę pobawić w wakacje. Zmiany na lepsze - proste ruchy, zamiana okrutnych reklam na neony, zamiana asfaltu na ładną kostkę, zamiana zaparkowanych na deptaku samochodów na ławeczki, drzewa itp... Znalazłem stronę Stowarzyszenia Moje Miasto. Ludzie są ze Śląska, z Katowic i robią fajną działalność. Spójrzcie tylko na ten prosty przykład wizualizacji. Jeśli zatem ktoś to czyta z W-wy - może fajnie byłoby zrobić takie wizualizacje dla ulicy Chmielnej? Zresztą do wizualizacji zapraszam oczywiście wszystkich ;))) z całej Polski. I do promowania tego pomysłu wśród architektów, wśród grafików, wśród sympatyków - wszędzie ;) Wszystkie prace opublikuję na blogu (jeśli jakieś będą).


Zatem zlinkujcie moją propozycję. Kilka zdjęć z Chmielnej poniżej - w nowym oknie otwierają się większe i można na nich pewnie popracować ;) Zapraszam wszystkich ;)







Zatem zlinkujcie moją propozycję. Kilka zdjęć z Chmielnej poniżej - w nowym oknie otwierają się większe i można na nich pewnie popracować ;) Zapraszam wszystkich ;)
Etykiety:
Chmielna,
wizualizacja,
wizualizacja ulicy Chmielnej,
wizualizacje
sobota, 27 czerwca 2009
Przychodnia na Chmielnej - nowi lekarze
CMP Chmielna to piękna przychodnia w samym środku Warszawy, w jej sercu. Jak pisał Rafał Chwiszczuk, Chmielna była niegdyś zagłębiem lekarskim. Centrum Medyczne CMP kontynuuje te wspaniałe, lekarskie tradycje.
Oprócz zespołu lekarzy rodzinnych i internistów, od czerwca 2009 w CMP Chmielna zaczęli przyjmować również lekarze następujących specjalności:
1. lekarz alergolog
2. lekarz dermatolog
3. lekarz ginekolog
4. lekarz medycyny pracy
5. lekarz okulista
6. lekarz laryngolog (od lipca)
Wprowadziliśmy też nowoczesny sprzęt - spirometr do badania wydolności układu oddechowego oraz nowoczesny sprzęt okulistyczny.
Absolutną nowością w ofercie CMP Chmielna jest medycyna estetyczna - szereg zabiegów dostępnych jest już obecnie dla pacjentów na Chmielnej, wkróce ich lista będzie się wydłużać. Mezoterapia, peelingi i inne - serdecznie zapraszamy.
Nasz zespół lekarsko-pielęgniarski będzie się powiększał. Mamy nadzieję, że CMP Chmielna będzie Państwa ulubioną placówką - z uwagi na klimat, z uwagi na lekarzy, z uwagi na charakter placówki. ;)
pozdrawiam
Paweł Walicki
Oprócz zespołu lekarzy rodzinnych i internistów, od czerwca 2009 w CMP Chmielna zaczęli przyjmować również lekarze następujących specjalności:
1. lekarz alergolog
2. lekarz dermatolog
3. lekarz ginekolog
4. lekarz medycyny pracy
5. lekarz okulista
6. lekarz laryngolog (od lipca)
Wprowadziliśmy też nowoczesny sprzęt - spirometr do badania wydolności układu oddechowego oraz nowoczesny sprzęt okulistyczny.
Absolutną nowością w ofercie CMP Chmielna jest medycyna estetyczna - szereg zabiegów dostępnych jest już obecnie dla pacjentów na Chmielnej, wkróce ich lista będzie się wydłużać. Mezoterapia, peelingi i inne - serdecznie zapraszamy.
Nasz zespół lekarsko-pielęgniarski będzie się powiększał. Mamy nadzieję, że CMP Chmielna będzie Państwa ulubioną placówką - z uwagi na klimat, z uwagi na lekarzy, z uwagi na charakter placówki. ;)
pozdrawiam
Paweł Walicki
czwartek, 25 czerwca 2009
Profesjonalne pozycjonowanie bloga Chmielna 14
Na samym dole strony mamy liczbę wejść, użytkowników itp - słowem statystyki mojego bloga. Chciałbym, aby te statystyki poszły w górę. Czy znjadzie się ktoś, kto dla szczytnej idei pięknej ulicy Chmielnej mógłby rozpocząć prace nad katalogowaniem i pozycjonowaniem strony bloga o Chmielnej. Chętnych zapraszam do wysyłania propozycji.
niedziela, 21 czerwca 2009
Petycja w sprawie ulicy Chmielnej w Warszawie
Zapraszam na stronę PETYCJE.pl, gdzie umieściłem petycję w sprawie Chmielnej (numer 4142). Podpisujmy, przesyłajmy dalej, niech wieść się niesie po stolicy ;) I zacznijmy działać razem ;)
pozdrawiam
paweł walicki
pozdrawiam
paweł walicki
sobota, 20 czerwca 2009
SPOTKANIE Z WŁADZAMI

W piątek 19.06.2009 w Urzędzie na Nowogrodzkiej udało mi się spotkać z władzami miasta Warszawy. Na spotkaniu obecni byli: Pan Jerzy Majewski - Zastępca Burmistrza Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy (więcej), Pani Małgorzata Mazur - Dyrektor Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami Dzielnicy Śródmieście (więcej), Pani Renata Kaznowska - Dyrektor Zarządu Terenów Publicznych (więcej), Pan Tomasz Gamdzyk - Naczelnik Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej m.st. Warszawy (więcej) a ze strony CMP: Paweł Walicki (czyli ja - www.cmp.med.pl) oraz Pan Adam Kozłowski - Członek Zarządu CMP (www.cmp.med.pl). Spotkanie odbyło się z inicjatywy Pana Tomasza Gamdzyka i było konsekwencją moich wniosków sprzed dwóch miesięcy, aby wspólnie uporać się z problemem Chmielnej. Dzikuję wszystkim wymienionym za spotkanie - to pierwszy dobry krok.
Za wcześnie aby wyciągać wnioski. Tych niestety nie ma, mimo moich prób uzyskania konkretnych odpowiedzi czy terminów. Konkrety, czego się obawiałem, nie padły. Idea wspólnej walki miasta i mieszkańców, przedsiębiorców i mnie samego jednak powstała, jakkolwiek dziwacznie by to nie brzmiało. To trochę jakbyśmy stali po dwóch stronach barykady a przecież stoimy po jednej stronie. Zaskakujące jest również to, choć może trochę metafizyczne, że w sumie ciężko jest określić i wytypować wroga. Najłatwiej wskazać graficiarzy jako winnych. Ale sam nie jestem pewien, czy to na pewno oni są winni, o czym już wielokrotnie na łamach tego bloga pisałem… Wrogiem raczej jest nasz strach przed zmianą i lenistwo - to, które jest w każdym z nas. Tak czy siak
1. Poznaliśmy się i wspólnie wyraziliśmy wolę wspólnej walki
2. Zobaczyliśmy prezentację nowych preparatów zabezpieczających przed graffiti (Pani Renata Kaznowska) - fantastyczna siła, pozwalająca na 20-30 letnią gwarancję
3. Uzyskaliśmy zapewnie, że Władze miasta zajmą się teraz wnikliwiej tym problemem, rozpoczną analizy prawne zmierzające do rozpoczęcia współpracy, przy czym rozpoczęcie współpracy formalnie oznaczać może między innymi dofinansowanie działań fundacji CMP - Czy mogę pomóc? w ramach PROJEKTU CHMIELNA. Ale trzeba ustalić, jaką drogą i jakie sumy i czy w ogóle miasto może przeznaczyć cokolwiek na ten cel.
4. Uzyskaliśmy zapewnienie, że Miasto wyznaczy przedstawiciela / pełnomocnika ds. kontaktu ze Wspólnotami - aby mój głos nie był głosem wołającego na puszczy ;) Ale aby wola działania była faktycznie szeroka.
5. Dałem zapewnienie, że ze swojej strony zaczynam dalsze działania przy samej Chmielnej 14 - ten budynek musi być ładniejszy i będzie.
Zabrakło niestety czasu z uwagi na napięty grafik Pana Burmistrza (na dole już zebrał się tłumek interesantów - strajkujący związkowcy) na kolejne sprawy - wjazdu samochodów na Chmielną, parkowania tam, rewitalizacji przed 2012 rokiem, oddelegowania strażników miejskich lub patroli policyjnych czy w końcu założenia monitoringu. Kilka prób podjąłem, ale wniosków na razie brak.
Dobra współpraca wg mnie zakładać powinna:
1. Wspólnoty i właściciele kamienic wraz z miastem i z przedsiębiorcami hurtowo deklarują wolę współpracy
2. Wspólnoty za swoje pieniądze przy wsparciu przechodniów i przedsiębiorców i fundacji CMP czyszczą elewacje, naprawiają je.
3. Naprawione i wyczyszczone elewacje miasto zabezpiecza preparatami chroniącymi przed graffiti – w końcu to deptak miejski.
4. Miasto i wspólnoty i mieszkańcy i przechodnie i przedsiębiorcy i FUNDACJA CMP wspólnymi siłami zakładają monitoring na ulicy i w bramach
5. Miasto wyznacza miejsce kontroli, w którym siedzi strażnik i obserwuje obraz z wielu kamer jednocześnie.
6. Miasto oddelegowuje konkretną liczbę patroli na ulicę Chmielną – tak, aby na stałe było kilku strażników na deptaku
7. Rozpoczynamy bezwzględne przestrzeganie prawa - parkowanie = mandat, a jeszcze lepiej odholowanie.
Teraz przyszedł czas na analizy miasta. Na spotkaniu poinformowano mnie, że sam Burmistrz Bartelski wielokrotnie osobiście angażował się w sprawę ulicy Chmielnej, jednak nikły był odzew z drugiej strony. Jak rozmawiam z drugą stroną - mieszkańcami czy wspólnotami - zaprzeczają, ale faktem jest, że kilka spotkań było. Myślę tylko, że zamiast kolejnych spotkań przy stole - teraz czas na spotkanie na ulicy Chmielnej, zakasanie rękawów i działania. Wierzę, że jeśli teraz jesteśmy my - jako ta druga strona jako Centrum Medyczne (CMP Chmielna, COR-MED), jako Fundacja CMP, jako stowarzyszenia (Nowy Świat, Smolna czy Chmielna), jako wspólnoty - kończy się okres, kiedy nie ma z kim rozmawiać. Dwie strony mają teraz dużą szansę się spotkać. Mam nadzieję, że tego samego nie będę powtarzał za rok tymi samymi słowami, ale że zmienimy rzeczywistość wspólnie. Kolejne spotkanie planowane jest w wakacje.
pozdrawiam
Paweł Walicki
CMP Chmielna/ NZOZ COR-MED. Sp. z o.o.
www.cmp.med.pl
www.chmielna14.blogspot.com
niedziela, 17 maja 2009
Prawie jak Amsterdam

Byłem ostatnio kilka dni w Amsterdamie... Przyglądałem się temu miastu z nieukrywaną zazdrością i wręcz z narastającym kompleksem. Starałem się znaleźć uzasadnienie dla słów: "Cudze chwalicie, swego nie znacie". Ale nie umiałem... To, że Warszawa była piękna przed wojną - wiemy wszyscy, to że ją całkowicie zburzono - również. W jakim to jednak stopniu usprawiedliwia nas za jej obecny wygląd? Ja znam owo "swoje" i naprawdę nie jestem w stanie spojrzeć na Warszawę jako na całość...
Po Amsterdamie chodzisz lub jeździsz na rowerze. Ruch samochodowy minimalny. Insfrastruktura komunikacyjna piękna. Nie ma natarczywych reklam, które w ich obłędnej wręcz liczbie zlewają się w jedną, bliżej nieokreśloną masę. Amsterdam można smakować. Chodzisz, przysiadasz w jednej z tysięcy kawiarenek, popijasz kawę, wsiadasz znów na rower itp. Z przewodnikiem w ręku przesuwasz się od jednej kamienicy, gdzie kiedyś ktoś mieszkał, lub coś zrobił do kolejnej i do kolejnej itp, oddalonej często o kilka kamienic, ale przecież równie często o kilka ulic. Tu pierwsza knajpka, gdzie legalnie mogły się spotykać lesbijki i homoseksualiści, tu wręcz pominik homoseksualistów, tu muzeum Hainekena w starym browarze, oczywiście muzea, kanały, przytułki itp. Miejsca zarówno egzeotyczne, nietypowe jak i całkiem zwyczajne.
Wszędzie w powietrzu zapach kilkusetletniej historii, czuje się zapach marynarskiego trudu. Gdyby teraz usunąć sporód tych kamienic wszyskie te, które nie są opisane w przewodnikach - mielibyśmy właśnie Warszawę. Takie poszatkowanie... Amsterdam uczy, że miasto to całość, że przecież, aby dojść z jednego miejsca do drugiego - nie można i nie trzeba zamykać oczu... Pomiędzy tymi różnymi kamienicami, pomnikami czy muzeami stoją budynki stare i nowe - jednak tworzące pewien architektoniczny porządek. Pewien ciąg - przyzwyczajasz się do tej regularności, czystości i jej oczekujesz i Amsterdam nie zawodzi...
A nasza Warszawa? Jak wysiądziesz na lotnisku - masz do pokonania kawalek do Centrum głównie przez blokowiska, kamienic układających się w jakieś regularne szpalery jak na lekarstwo, parków i placów - takich dla ludzi, a nie dla samochodów - mało. Pomniki - wszystkie o tematyce męczęństwa naszego Narodu. Któż z turystów to wytrzyma... W przewodniku czytasz - starówka, wilanów, łazienki i... no właściwie to już koniec. To przygnębia... Ale nawet jeśli będziesz chciał, to nie ma możliwości normalnego przejścia od jednej z tych lokalizacji do drugiej. Po drodze minie się brud stolicy, jej graffiti, jej plakaty, jej obleśne reklamy, jej samowolkę, jej zniszczone kamienice... Tą wielką brzydką całość tak powszechnie przez nas akceptowaną.
Przechodząc przez Amsterdam widzisz jak codziennie rano zamiatają ulice, jak malują i odnawiają elewacje. Ludzie jak mróweczki przy swoich sklepach, kamienicach, mieszkaniach. Każdy chce pokazać to co ma najlepszego. U nas jakby odwrotnie. Nie zależy nam na jakości estetyki, ale na szybkim zysku, a przecież te same sklepy czy knajpki funkcjonują tu przez lata. A zatem nie chodzi chyba o szybki zysk.
Myślę, że cała epoka komunizmu i socjalizmu nauczyła nas błędnie, co oznacza tak zwana przestrzeń publiczna. Jeśli Państwo mogło zabrać ci to, co twoje, to dlaczego masz ty dbać o to, co państwowe... Moje zamyka się po prostu w czterch ścianach i mam nadzieję, że jakoś do mnie przejdziesz przez te okoliczne zgliszcza... Mogę bronić tego, co posiadam w środku, jednak elewacje, chodniki, oświetlenie, ławki, zieleń - to wszystko nie moja sprawa...
Pewnie musi minąć jeszcze sporo czasu, aby pozbyć się zarówno na szczytach władzy jak i na samym dole - bezpośrednio na ulicy tego socjalistycznego tomiwisizmu.
Jeśli komukolwiek zależy, aby Warszawa była piękniejsza - niech przestanie myśleć, że tylko wielkie czyny zmieniają świat i rzeczywistość. Bo one tylko wskazują kierunek. Natomiast świat zmieniamy sami - zamiatając, uśmiechając się, pomagając, odmalowując, wierząc... Niech każdy zadba o własne 15 m2 wokół siebie. Nie czekajcie, co zrobi miasto, nie czekajcie na dotacje, na wsparcie - po prostu zacznijcie działać samodzielnie...
Przecież musi nam się udać. W załączeniu dwa obrazki - jeden z Chmielnej, drugi z Amsterdamu - oba z reklamą Heinekena, choć nie miałem zamiaru reklamować Heinekena, to jednak na tyle fajnie mi się wyrzucało kolor wokół reklam, i na tyle chciałem zrobić zestawienie tych dwóch obrazków, że musiałem je Wam pokazać. ;) A może HEINEKEN zasponsoruje remont Chmielnej - można by za to nawet pomnik postawić i to bez tej tragicznej, narodowej otoczki...
pozdrawiam
Paweł Walicki
Centrum Medyczne CMP - Piaseczno, Chmielna, Białołęka
Etykiety:
Chmielna,
Heineken,
przychodnia na Chmielnej,
Warszawa
środa, 22 kwietnia 2009
testy preparatów antygraffiti - ciąg dalszy
ł
Etykiety:
Chmielna,
Chmielna 14,
CMP,
graffiti,
przychodnia na Chmielnej
Subskrybuj:
Posty (Atom)























