piątek, 9 kwietnia 2010

Nasza grupa wolontariuszy działa na Chmielnej cały czas

przed......i po

Reklamy plakatowe na Chmielnej w Warszawie to głupota, o czym wciąż informujemy co mniej rozgarniętych managerów w klubach i organizatorów koncertów. Plakaty nalezy wieszać w miejscach dozwolonych, w przeciwnym razie będą natychmiast usuwane... Tak jak ten plakat Analogs, Schizma, Upside down i 1125... Czas "zawisu" :) - kilka godzin... Usunięte przez jednego z naszych wolontariuszy - wieeeeeelkie dzięki :)
Wydane przez organizatorów pieniądze poszły... sobie gdzieś... :) Gratulujemy przemyślanych decyzji...

Jednocześnie zapraszamy Kluby i organizatorów koncertów do kontaktu z nami - zorganizujemy dla Was fajne miejsce i otoczymy je opieką, w zamian za co będziemy chcieli od Was kasę na remonty Chmielnej... Jeśli chcecie się reklamować - róbcie to z głową...
pozdrawiam wszystkich
paweł walicki
pawel.walicki@czymogepomoc.pl

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Ławki na Chmielnej?

Czy na Chmielnej potrzebne są ławki? Według mnie tak... Tylko jak przekonać ludzi? Chmielna to deptak, ale mieszkańcy samej ulicy boją się, że ławki spowodują pojawienie się lumperii, z drugiej strony brak ławek powoduje wciąż, że Chmielna będzie wciąż tylko miejscem przechodnim. Skoro nie można przysiąść, to trzeba przejść...

Brak ławek powoduje, że ludzie siadają na schodkach, na murkach, wszędzie gdzie się da... A przecież ławka to fajna rzecz...

Na Chmielnej są też obrzydliwe lampy. A niektóre różnice w wielkości poszczególnych lampionów, jak się okazuje, nie są zamysłem artysty, ale zabrakło jednakowych.... Niezła jazda, co?

Ale można to zmienić....Na ostatnim spotkaniu w ZTP (Zarząd Terenów Publicznych) dostałem obietnicę, że zarówno lampiony można zmienić, jak i lampy przemalować z tej obleśnej zieleni na kolor czarny, jak i mogą nam wstawić ławki, ale potrzebuję poparcia - mieszkańców i przechodniów. A zatem odpowiadajcie na ankietę - bo przecież Chmielna musi się zmieniać. Ja jestem za ławkami...

Obok ławek, brakuje też normalnych koszy - ten obok to obciach w centrum Warszawy.... To też ma się zmienić...

sobota, 3 kwietnia 2010

Bollardy na Chmielnej - gdzie jest straz miejska?

Chmielna wciąż jest pełna samochodów (patrz na zdjęcia poniżej). Problem jest, boć Chmielna to deptak, ale właściwie nikogo on (ten problem) nie obchodzi. No bo w sumie przecież nikt nie ma takich mocy przerobowych, aby postawić strażników czy kontrolerów na Chmielnej...
Umówiłem się nawet z naczelnikiem straży miejskiej, aby zapytać, bo może ja czegoś nie wiem, może gdzieś samochody mogą parkować. Nie umówiłem się jako pieniacz, ale jako prezes Fundacji CMP Czy Mogę Pomóc? i prezes sieci przychodni CMP Czekałem na Pana naczelnika na ulicy Chmielnej przez pół godziny. Ponieważ nie pojawiał się - zadzwoniłem - okazało się, że coś ważnego Panu Naczelnikowi wypadło i jednak nie przyjedzie, ale spox - wysłano do mnie strażnika i pewnie niedługo się pojawi. Pewnie sobie pomyśleli - znowu cholerny pieniacz, trzeba go spławić. Pan strażnik, nota bene z innego rewiru, przyszedł ostatecznie przed godziną 11. Okazało się, że po prostu niepotrzebnie zaprosiłem na spotkanie naczelnika straży miejskiej oddziału śródmieście - za wysokie progi jak na moje nogi i powinienem zaprosić naczelnika rejonowego, co oczywiście zrobię. Nie ukrywam, że dawno nie poczułem się tak mocno spławiony... :( Na szczęście, chyba Pan strażnik słysząc irytację w moim głosie zadziałał, bo w tym dniu poszło ileś interwencji i przepędzili iluś kierowców oraz wlepili ileś mandatów. Sytuacja ma być regularnie powtarzana przez najbliższe tygodnie...

A teraz hicior, o którym dowiedziałem się z innego źródła, gdy zapytałem w Urzędach, z kim rozmawiać w sprawie tzw. bollardów - czyli automatycznych słupków. Mieszkańcy i dostawcy mają piloty i mogą wjeżdżać, oczywiście o określonych porach, a postronni nie... I o to chodzi. Ale okazuje się, że niestety zgodnie z polskim prawem nie wolno zamykać wjazdu na drogę publiczną, a taką jest Chmielna. Można by było zmienić status Chmielnej na drogę niepubliczną, ale wówczas ani straż ani policja nie mogłyby interweniować w zakresie ruchu drogowego.... Niezła jazda... No ale przepisy teraz się zmieniają w związku z parkingami przed marketami, które choć duże, nie podlegały dotychczas straży miejskiej.

ok, kilka fotek i WESOŁYCH ŚWIĄT!!! I gdzie jest choroba straż miejska??? Albo na deptaku nie wolno parkować i straż miejska ma pilnować albo trzeba rozwiązać straż miejską, skoro nic nie robią?








czwartek, 18 marca 2010

czas na zieleń na chmielnej

Fundacja CMP Czy Mogę Pomóc? zaczyna wraz z wiosną negocjacje z Zarządem Terenów Publicznych na temat poprawy wizerunku zieleni na ulicy Chmielnej. Zaczynamy od zielonego skwerku bezpośrednio przed przychodnią CMP Chmielna przy Chmielnej 14 - obecnie nie przypominającego w ogóle zieleni... Wytarta z trawy ziemia wśród gołych patyków krzaków i dwa fajne drzewa... Zaraz się zazieleni, tylko co? Drzewa tak - reszta powinna być całkowicie zmodyfikowana... Zachęcamy również firmy zajmująe się projektowaniem zieleni do współpracy. Dziś wszystko jeszcze pokrywał śnieg, ale i tak widać, że nie jest ładnie... A może być tak pięknie i będzie...


Chmielna 10 - fundacja CMP kontynuuje swoje dzieło

Rozpoczęte w grudniu 2009 przez Fundację CMP dzieło wyczyszczenia bramy Chmielna 10 jest obecnie kontynuowane. Mrozy przeszły. Szpetne wnęki zostały właśnie przed kilku dniami zamknięte tablicami z informacjami naszym projekcie chmielna przez pracownika przychodni CMP Chmielna i przez Pawła Tarnowskiego. Już za chwilę wiosna i wraz z nią pomalujemy całą bramę. Kamera od monitoringu jest i działa.

Będzie dobrze.

Archiwum